Kusiciele Losu

Rozdział I: część 3

Poszukiwacze Artefaktów, cz.II

1508 TH

Niedługi czas po swym pierwszym spotkaniu z Poszukiwaczami Artefaktów, Lamladir, Avalac i t’skrangijski Fechtmistrz S’landrar znów stawili czoło tej organizacji. W Urupie zauważyli nowopowstałą, oficjalną siedzibę tego kultu. Niestety, władze Urupy nie dały wiary ich zapewnieniom, że Poszukiwacze służą Horrorowi więc BG postanowili zasięgnąć języka w Throalu. Po wymianie posłańców dowiedzieli się, że tam również powstała filia organizacji.

Widząc rosnący wpływ Poszukiwaczy Artefaktów, BG postanowili działać i zdobyć dowody ich winy. Po długim planowaniu, S’landrarowi udało się dostać do środka budynku, podczas gdy Lamladir udając petenta odwracał uwagę strażników w holu, zaś Avalac swą magią badał środek budynku.

Lamladir dowiedział się, że przywódcami tej filii okazała się być dwójka t’skrangijskich bliźniaków o znacznych umiejętnościach magicznych. S’landrarowi udało się zdobyć dokumenty, które opisywały transport artefaktów do różnych miejsc na Złoziemiu oraz kilka horrorycznych przedmiotów.

Niestety, podczas opuszczania budynku Fechtmistrz uruchomił alarm i drużyna została zmuszona do ucieczki przed bliźniakami, którzy osobiście podjęli pogoń. Po długim i zaciętym pościgu uliczkami Urupy, BG skryli się w siedzibie straży i dostarczyli im potrzebne materiały dowodowe. Wkrótce potem, straż Urupy otoczyła i wdarła się do siedziby Poszukiwaczy Artefaktów – większość kultystów została schwytana, jednak bliźniakom udało się uciec. Po przekazaniu stosownych informacji, również filia w Throalu została zlikwidowana. Te ciosy złamały kręgosłup organizacji, która się już nigdy po nich nie podźwignęła.

Komentarz MG:

Ta przygoda, mająca miejsce trochę po poprzedniej zakończyła wątek Poszukiwaczy Artefaktów – jak widać nie był on długi. Mimo to, bliźniacy pozostali przeciwnikami drużyny przez jeszcze wiele, wiele, wiele sesji. Jest to też pierwsza bardziej znacząca przygoda, co do której jestem pewien, że S’landrar brał w niej już udział. Niestety, za nic nie potrafię sobie przypomnieć okoliczności w jakich dołączył do drużyny…

Comments

Denadareth

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.