Kusiciele Losu

Rozdział I: część 6

Wielki Targ po raz pierwszy

1508 TH

Mimo, że drużyna znajdowała się już w Wielkim Targu, ciągle brakowało im trochę srebra do wymaganej przez Lodoskrzydłego sumy tysiąca srebrników. Podczas gdy Lamladir poszedł do Throalu poszukać informacji o Inteusie i Lodoskrzydłym w bibliotece, Drwiciel Quay zniknął zameldować się i złożyć raport u swego szefa – Szybkiego Cienia, S’landrar i Avalac postanowili zarobić jeszcze trochę srebra.

Wiedząc, że przynajmniej chwilowo Szybki Cień jest po ich stronie, elf i t’skrang zgłosili się do niego po zadanie. Ich celem było sprawdzenie czy Nearv – jeden z jego ludzi jest mu wierny, czy może pracuje na rzecz jednego z rywalizujących gangów. Śledząc podejrzanego, BG trafili do zamtuza, gdzie Avalac “przesłuchał” pracującą tam dziewcznę dowiadując się, że budynek należy do Czarnego. Niestety nie udało się dalej śledzić Nearva, gdyż przed zamtuzem BG zostali zaatakowani przez dużą liczbę bandytów służących Czarnemu. Nim jednak doszło do walki, S’landrar wyciągnął zakupioną wcześniej bombę i grożąc nią zatrzymał przeciwników. Gdy jednak BG wycofali się z powrotem do zamtuza, napastnicy weszli za nimi. S’landrar oddał bombę Avalacowi, polecając mu ją odpalić a sam w drzwiach zatrzymywał atakujących. Gdy lont ładunku zaczął się wypalać, BG wbiegli głębiej do budynku, wpuszczając bandytów i w ostatniej chwili wyskoczyli przez okno. Eksplozja pozabijała przeciwników i uszkodziła budynek, tak że po chwili się zawalił.

Następnie by Nearva, BG z Szybkim Cieniem sfingowali przesyłkę cennych narkotyków i tylko podejrzanemu przekazali informacje. Następnie przygotowana została zasadzka i pozostało czekanie. Nearv, chcąc odzyskać zaufanie Czarnego po zniszczeniu zamtuza, wraz z grupą zbirów próbował przechwycić przesyłkę jednak ludzie Szybkiego Cienia czekali w gotowości i wycięli oddział bandytów. Sam Nearv próbował uciekać, ale został schwytany Pnączami i następnie oddany Szybkiemu Cieniowi.

Komentarz MG:

To jedna z dwóch przygód, które miały miejsce podczas całkowicie improwizowanej sesji, w której brali udział tylko gracze prowadzący S’landrara i Avalaca. Teraz jak o tym myślę, to chyba podczas tej przygody w t’skrangu pojawiła się miłość do bomb, zaś wysadzenie zamtuzu długo graczowi wypominano. Ja osobiście uważałem, że było to nieco radykalne wyjście, zważywszy że zginęło też wielu przebywających w tym czasie w owym domu publicznym, ale no cóż… Sesja była luźno wzorowana na queście z gdy Baldur’s Gate II, dotyczącym gildii Mae’vara.

Comments

Denadareth

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.