Kusiciele Losu

Rozdział I: część 7

Zabójcy i gargulce

1508 TH

Chociaż po wykonaniu zadania dla Szybkiego Cienia, Avalac i S’landrar mieli dość pieniędzy by udać się do Lodoskrzydłego to słysząc o nieprzewidywalnym charakterze smoków, postanowili (tak na wszelki wypadek) zdobyć jeszcze nieco srebra.

Tym razem, mając dość rozgrywek półświatka, elf i t’skrang postanowili udać się do siedziby władzy i dowiedzieć się, czy nie ma jakiś problemów do rozwiązania. Po zapoznaniu się ze szczegółami kilku spraw i krótkiej naradzie, BG postanowili zająć się dwoma: fanatycznym Wojownikiem o Imieniu Varanth, który żywił nienawiść do magów i atakował ich gdy tylko mógł oraz sprawą ataków gargulców na mieszkańców Wielkiego Targu.

Stosując taktykę podobną jak przy schwytaniu Nearva, BG postanowili zastawić na Varantha pułapkę – przynętę zaś miał stanowić Czarodziej, a dokładniej Avalac. Rozgłoszono, że do miasta przybył mag biegły w analizie śladów, którego celem było wyjaśnienie zagadki ataków na postacie władające magią. Pomysł ten okazał się aż nadto skuteczny, w pewnym momencie Varanth z zaskoczenia zaatakował Avalaca i błyskawicznie go pokonał. Gdyby nie interwencja S’landrara, elf zapewne by zginął, ale nawet t’skrangijski Fechtmistrz nie był przeciwnikiem dla fanatycznego zabójcy. Ostatecznie jednak, BG udało się uciec i zgubili przeciwnika w tłumie na targu.

Po tej raczej nieudanej próbie BG postanowili zdobyć więcej informacji – zarówno na temat poszukiwanego zabójcy magów jak i ataków gargulców. Los jednak chciał, że w trakcie “zasięgania języka” trafili do karczmy prowadzonej przez Dragita. Ten krasnoludzki karczmarz, współpracujący z kultem z Domu Uskrzydlonego Kamienia odpowiedzialnym za ataki gargulców, gdy zauważył, że drużyna pyta o te ataki, dosypał środku usypiającego do trunku. Niczego nie podejrzewający BG wypili napoje i zasnęli…

Obudzili się w celi raz ze spanikowanym krasnoludem i rozkładającym się już ciałem elfa. Od współwięźnia dowiedzieli się, że został on pochwycone przez gargulce, które razem z grupą kultystów zamieszkują budynek, w którym się znaleźli. Co gorsza kultyści regularnie składają z więźniów ofiary, więc ewentualna ucieczka musiała być przeprowadzona jak najszybciej. Po próbach manipulowania w zamku celi kością ze zwłok elfa, drużynie udaje się dopiero uwolnić, gdy próbują osłabione magicznymi atakami Avalaca drzwi z celi wyważyć używając ciała elfa jak tarana. W końcu stare drzwi ustępują, jednak więźniowie muszą stawić czoło gargulcowi pilnującemu części więziennej. BG udaje się ściągnąć potwora pod wielką stertę gruzu a następnie go tym przysypać, jednak akcja ta okupiona zostaje śmiercią krasnoluda.

Podczas badania budowli, w której się znajdują, drużyna odkrywa, że miejsce to nosi nazwę Domu Uskrzydlonego Kamienia i jest starą świątynią poświęconą gargulcom. Niedawno wprowadzili się tu kultyści, którzy za pomocą ofiar z Dawców Imion, kontrolują te potwory. Po drodze BG uwalniają elfkę i by ukryć się przed przybywającą grupą kultystów, schodzą do zakazanej, starej części świątyni. Ta część jest tak zniszczona przez upływ czasu, że podczas badania, fragmenty podłogi rozpadają się i spadają w przepaść – świątynia się zdaje zbudowana na samym szczycie jakiejś skały.

Mimo tych zagrożeń, drużyna znajduje także sojusznika – zdegenerowanego i pozbawionego skrzydeł gargulca, pozostawionego przez resztę na pewną śmierć. Razem z jego pomocą, udaje się BG uciec ze świątyni starymi schodami okrążającymi skałę, na której wznosi się świątynia. Przejście to prowadzi przez komantę z liszem, który był powodem, dla którego ta część świątyni była zakazana. Drużyna rozsądnie go nie budzi i po rozwiązaniu kilku zagadek stawianych przez wrota po drodze opuszczają niebezpieczne miejsce. Po drodze napotykają jeszcze grupę rabusiów grobów, ale odmawiają ich propozycji wspólnego przeszukania okolicznych kurhanów i kierują ich do leża lisza.

Następnie, ukrywając się przed gargulcami, BG wracają w końcu do Wielkiego Targu. Chcąc zarówno się zemścić jak i odzyskać utracony ekwipunek, udają się do Dragita. Po chwili tortur, wyjawia im zasady, na których współpracował z kultystami oraz komu sprzedał ich rzeczy. Następnie jako rekompensatę za kłopoty, BG odbierają karczmarzowi trochę srebra i udają się po swoje rzeczy. Wykorzystując więź Avalaca z monetą ognia i S’landrara z szablą, drużyna nieomylnie trafia na trop i zakrada się do siedziby bandytów, którym Dragit sprzedał rzeczy.

Niestety próba włamania nie udaje się i po krótkiej walce BG zostają schwytani. Jednak gdy kilku bandytów udaje się do Czarnego z propozycją sprzedania mu jeńców jako niewolników, S’landrarowi i Avalacowi udaje się uwolnić. Szybko pokonują strażników, odbierają ekwipunek a następnie zabijają tych, którzy wrócili by zabrać ich do sprzedaży.

Po tym wszystkim, BG zdają raport Radzie Kupieckiej, upewniając się, że Dragit zostanie aresztowany oraz że straż, znając położenie Domu Uskrzydlonego Kamienia, postara się rozwiązać ten problem.

Komentarz MG:

Wprawdzie to zupełnie nowa przygoda, ale dalszy ciąg poprzedniej sesji. Oj długa ona była, cała tylko z S’landrarem i Avalaciem i cała improwizowana. Szczerze mówiąc, dumny z niej jestem, mimo pełnej prowizorki ładnie się ułożyła.

Comments

Denadareth

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.